środa, 10 listopada 2010

Jeszcze na tamborku, ale już skończony aniołek. Nie miałam pełnego wzoru, zabrakło w nim opisu kolorów, więc były dobierane na (Darkowe) oko, chyba dość trafnie, bo wygląda całkiem fajnie :) Chcę go oprawić w antyramę z jakimś kolorowym passepartout (czerwone wyglądałoby dobrze). A w kolekcji są jeszcze dwa aniołki, ale chyba poczekają, bo mam już inny pomysł wyszywankowy, też mały format (to ze względu na moją nieco ograniczoną cierpliwość). Czekają na mnie też kolejne krzywe domki, bo mamy plan, żeby oprawić wszystkie cztery obok siebie w długiej ramce. Ale nie chcę się z niczym poganiać wyszywanie ma sprawiać przyjemność, a nie być wyścigiem na ilość i szybkość.

5 komentarzy:

  1. jaki zarombiaszczy aniołek - nie widziałam takiego wcześniej. no i Darek ma oko do kolorów ... no no ma chłopak oko wyjątkowo jak na mężczyznę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym pakiecie, który kiedyś od Ciebie dostałam ze wzorami Mlodetski są właśnie 3 aniołki, to jeden z nich. Naprawdę fajowski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i wyszło szydło z worka - nie wiem co mam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. No nieźle!!Kolorki też fajnie dobrane.

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Dziękuję za miłe słowa, ale ja tylko na etapie projektu pomagałem. Później to już Ania sama dobierała kolorki i pozmieniała je nawet względem wzoru
    (aureolka, która jest we wzorze zielona!! jest wyszyta na żółto).
    A aniołek wyszedł bardzo fajnie, kolejny już też będzie leciał niedługo na swoich skrzydełkach:)

    OdpowiedzUsuń