wtorek, 1 lutego 2011

Wreszcie uszyłam swoją pierwszą zakładkę do książek :) Nie jest tak piękna jak pierwowzór Ani, której prace nie tylko zakładkowe i nie tylko aniołkowe podziwiam, że tak powiem, z otwartą gębą, ale jest mój i mi się podoba :) Ciemna kanwa jest trochę strzępiasta (i do tego ścieg jej zafundowałam dość krzywy, ale...co tam!)  i bardziej nadaje się na worek na kartofle, niż na zakładkę, ale dziś nie wyprowadza mnie to z równowagi, bo... od dzisiaj mam maszynę do szycia :) Nauczona na swoich przedświątecznych błędach i historii z całkiem nieodpowiednią maszyną, wybraną naprędce, bez przemyślenia i w ogóle jakichkolwiek konsultacji (a nie znam się zupełnie na maszynach do szycia, no... teraz troszkę może już się znam, bo zrobiłam niewielkie dochodzenie w sprawie tego na co zwracać uwagę, od jakich marek trzymać się z daleka, a jakim można zaufać). Znalazłam nawet niezły sklep z maszynami do szycia i tam zamówiłam swoją i po niemal miesiącu (który się okrutnie dłużył!) mam swoje cudko. Szyje jak marzenie, jest cichutka (no w porównaniu ze starym Łucznikiem mojej mamy, na którym jako gówniara jeszcze szyłam ubranka dla lalek i psułam różne ciuchy 'dorosłe', na szczęście już przez nikogo nie używane). I dzisiaj jestem przeszczęśliwą posiadaczką nowiuśkiego sprzętu szyjącego :) Nie, nie, jeszcze mi nie odbiło aż tak bardzo, żeby jej imię nadawać, choć co poniektórzy (nie będę paluchem wskazywać) śmieją się ze mnie, że pewnie będę dzisiaj spała z maszyną i będą musieli swego miejsca w sypialni ustąpić ;) Muszę jeszcze przygotować sobie kącik szyciowy, póki co, rozłożyłam się na stole jadalnianym. I jeszcze napadnę na kilka sklepów z materiałami i trochę szmateksów, żeby mieć na czym się uczyć. O jaaaaaacieeeee... jak się cieszę :)


13 komentarzy:

  1. tadam hura! udało się wreszcie :) I niech ten co to egoistycznie chce mieć Ciebie sam w sypialni pozwoli na jedną noc z maszyną hihi - ale tylko na jedną coby nie przeginać i żeby Darecki się nie zatęsknił hihi.
    Zakładka super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna zakładka. Maszyny gratuluje. Bardzo przydatny zakup. Ja od roku jestem posiadaczką nowej maszyny. Przedtem tak jak i Ty walczyłam z 30-sto letnim łucznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!
    Właśnie przyznałam Ci wyróżnienie:) Zapraszam do wizyty u mnie:)
    Pozdrawiam, Hania

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu dziękuję za wyjaśnienie dot.farbek:)
    Zakładeczka anielsko wyszła spod Twoich rączek-Urocza!)Gratuluję cuda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczna wyszla i gratuluje zakupu maszyny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zakladeczka,a maszyny zazdroszcze bo tez sie juz jakis czas rozgladam za czyms do nauki szycia:)Co do Twojego pytania,to moje figurki sa z tzw. masy kukurydzianej.Gdzies w poscie u mnie powinnas znalezc dokladna recepte i jak sie ja przygotowuje.I jak najbardziej nadaje sie do lepienia figurek wiszacych,bo jes dosc lekka po wysuszeniu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczna zakładka :)
    ja cały czas jeszcze marze o maszynie.. ale póki co zbieram i zbieram fundusze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra maszyna to na prawdę wielka frajda , gratuluję zakupu .
    Zakładka śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakładka urocza! Ja też mam chrapkę na maszynę do szycia i gratuluję Ci świetnego zakupu! Serdecznie Cię pozdrawiam!

    Cyber Julka
    http://cyberjulka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wybralas dobra silna maszyne do szycia , mozna szyc dlugo i prawie wszystko, ona nie tylko jest dla poczatkowej nauki , mialam kiedys Elna , pamietaj ze szycie wciaga , tak jak maszyny do szycia, mnie kiedys tez tak mowili ,zycze ci samych sukcesow ......,
    pozdrwiam,

    OdpowiedzUsuń
  11. zakładka wyszła przepiękna... pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń