sobota, 2 kwietnia 2011

Wszędzie kury, albo jakieś inne wiosenno- wielkanocne klimaty. Pozazdrościłam, szczególnie Joli, która zrobiła piękny bieżnik z kurami właśnie. Od niej to na oko ściągnęłam też wzór. To mój pierwszy paper piecing. Co ja się wczoraj miałam wieczorem! Niebardzo wiedziałam jak się za to zabrać, choć na pierwszy rzut oka wydawało mi się taaaaakie łatwe. Znalazłam jakiś super samouczek na necie, z którego zrozumiałam tyle, że nie byłam w stanie tego kuraka uszyć. Tak więc metodą prób i błędów coś tam narysowałam, pogrubiłam markerem, żeby na drugą stronę też przebiło, żeby wiadomo było jak te kawałki materiału układać po lewej stronie papieru i mam, mam dwa kuraki. Dzióbki i grzebienie mają z filcu, a oczka z guzików. Jestem też zadowolona ze swojej lamówki. Tym razem uzbroiłam się w nieco więcej cierpliwości, zaprasowałam całość najpierw i powoli, dokładnie przyszywałam, zakładając rogi z duuuuużą dozą cierpliwości, największą na jaką mnie stać, a do najcierpliwszych nie należę. I w taki oto sposób lamówka ma przyzwoite rogi. A do tego kąty nie są jakieś tam sobie kreatywne, jak to u mnie bywa, a proste (albo bardzo prawie proste).

A w piekarniku już dochodzą do siebie kopertki szpinakowe. Przepis znów prosty- ciasto francuskie + szpinak (kupujemy mrożony), ugotowany z czosnkiem i serem pleśniowym. Jestem wielbicielem szpinaku, zwłaszcza w takiej kombinacji smakowej. Mniam :)

A tutaj gotowe już. Trochę się otworzyły podczas pieczenia i z kopert zrobiły się tulipany :)



7 komentarzy:

  1. PP kurde nie jest łatwy zanim się nie ogarnie jak ten materiał układać - ja już trochę prób popełniłam a nadal mam problemy i wpadki z niewystarczającymi kawałkami materiałów.
    Twoje kury są super!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurki są śliczniutkie.''Tulipany '' wyglądają bardzo apetycznie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkładeczki śliczniutkie,w towarzystwie takich kurek Tulipanki zapewne smakują bardziej apetyczniej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie fajowe podkładki, też lubię ciasto francuskie, ale ze szpinakiem jeszcze nie próbowałam:-)apetycznie wyglądają:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eleganckie podkładeczki, chyba też zacznę ćwiczyć cierpliwośc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ania! Super! Super uszyłaś te kurki! Dobrze, że jesteś cierpliwa - wyszło wspaniale! Wzorek sama odgapiłam z "gazetki patchworkowej".
    Szycie na papierze uwielbiam! Gdyby można było - wszystko bym tak szyła... :))) hahaahaaa :)))
    Pozdrawiam Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjne prace. Oj aż zgłodniałam. Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń