niedziela, 25 września 2011

Przekroczyłam 90tkę!

Przekroczyłam już dziewięcdziesiątkę! Nie o wiek tu chodzi (raczej na szczęście), ale o liczbę bloków. Nie idzie mi super szybko, ale nie o to chodzi, ważne, że do przodu i że nadal jeszcze mi się chce. Zbieram natchnienie na kolejne bloczki, a później.... no, całą resztę :)
Wygląda to mniej więcej tak:
Fotka artystyczna może i nie jest, ale, zważywszy na ograniczoną powierzchnię podłogi i fakt, że aby to zdjęcie zrobić wspinałam się na stół, to nie jest aż tak źle :)
W tak zwanym międzyczasie zrobiłam też szydełkową laleczkę. Jest to mini wariacja na temat przepisu wg Stokrotki (jej lale mają jakieś 30 cm, czy coś, moja jest tak ze dwa razy mniejsza).
Jest szansa, że powstaną też kolejne. Z szydełkiem idzie mi zdecydowanie lepiej, ale jeszcze nie potrafiłabym czegoś zupełnie z głowy i bez wzoru zrobić.
Stałam się też posiadaczką babcinego lnu (ręcznie robionego!) i jeszcze nie mam dla niego zastosowania. Największy kawałek leży sobie jeszcze w szafie i czeka na zupełnie inne czasy (choć wątpię w to, że zabiorę się za wyszywanie obrusów, po prostu szkoda pociachać bezmyślnie, bo niewiele mam pamiątek po babci, a jej samej praktycznie nie pamiętam). Póki co, raczej podkładki pod kubki i talerze planuję zrobić i może coś w rodzaju imitacji obrusa. Jeszcze bez fotek, bo i nie za bardzo jest co pokazywać.

10 komentarzy:

  1. To do setki już niedaleko :), a lala jest zabójcza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu Ty szalona kobito, ależ już dużo tych kwadracików i do tego ta lala jest cudna ;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania super!! już niewiele brakuje jedno posiedzenie przy maszynie i reszta bloków będzie gotowa :)
    Laleczka fajowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super lalunia :)pracuś z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za te kwadraciki to bym Ci złoty medal dała:)Laleczka śliczności.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Lalunia jest przeurocza !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jejciu-szalejesz z tą maszyną,szalejesz:)rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieżle narzuta rośnie, masz dużo cierpliwośći, laleczka cudo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. trochę powoli ona rośnie i dłuuuuugo już niczego z nią nie robiłam. może w weekend uda się przysiąść do maszyny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. swiatna narzuta :)))i lale tez niczego sobie :)))zdolna jetes :))

    OdpowiedzUsuń