niedziela, 27 maja 2012

Jestem!!!

Na razie bez zdjęć, ale trochę zdążyłam już zrobić. Nie było mnie, bo byłam chora. Dość długo w szpitalu, trochę w domu, a teraz wracam do siebie w pracy! Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki. Mimo swego wieku i dość dobrej kondycji miałam udar mózgu. Ryczę nadal jak o tym piszę, ale chyba się powoli z tego leczę. Naprawdę super, że żyję, że mam dwie ręce, że mówię, że chodzę, że nic praktycznie mi się nie stało. Ale jeszcze muszę sobie czasem popłakać, lżej mi się robi. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki, a nawet i odwiedzali w szpitalu (w dwóch, bo byłam i w Białymstoku i w Warszawie). Mam nadzieję, że dość niedługo wrzucę też fotki swoich robótek :) Na razie po prostu super, że żyję!!! :)

10 komentarzy:

  1. Aniu!zdrowia Ci życzę! i dużo sił! życie nas przeróżnie zaskakuje, dobrze że wyszłaś z tego w tak dobrej kondycji! uściski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę Ci duuuuuuuuuuuuużo zdrowia! Serdecznie Cię pozdrawiam i ślę pozytywną energię!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania kochanie!!!! jestem z Ciebie mega dumna!!!!!!! uściski. A co Ania już wyczynia można zobaczyć w moim najnowszym wpisie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie cieszy,że powróciłaś.Teraz może być tylko lepiej. I na pewno tak będzie.
    Życzę CI mnóstwo zdrówka i pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania, zaglądałam i zaglądałam, aż wreszcie się doczekałam! Fajnie, że wróciłaś i znowu od czasu do czasu coś napiszesz, a przede wszystkim wrzucisz fotki. :) Zdrowia i dobrej formy! Ściskam serdecznie i przy okazji przesyłam pozdrowienia dla Darka.

    OdpowiedzUsuń
  6. To cudownie, że wróciłaś. Teraz będzie już tylko lepiej. Znowu będziemy mogły oglądać Twoje prace i czytać ciekawe posty :) Dużo zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki przeogromniaste za wszystkie życzenia :) Powoli wracam do siebie. Już kurczę w pracy jestem, a co! Ale jakoś nie mogę się zabrać za nic konkretnego-robótkowego. Narzuta jeszcze czeka, może jutro, akurat wolne jest... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, pozdrawiam i życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki przeogromne.Obiecuję solennie, że już będę tylko i wyłącznie zdrowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anuś dobrze że już jest na tyle dobrze że wróciłaś na blog. Będzie jeszcze lepiej - zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń