sobota, 26 lutego 2011


Uszyłam swojego pierwszego scrapa :) Za dużo materiałów jeszcze nie mam, ale udało się nazbierać trochę kawałków i po teoretycznej lekcji na blogu scrapowym, zabrałam się za krojenie, zszywanie i znowu krojenie i tak oto powstała podkładka pod kubek usztywniana płytką CD. Jestem z niej normalnie dumna, mimo, że idealna nie jest, ale najważniejsze, że moja! Zwłaszcza, że miałam wczoraj niemałe problemy z naprężeniem nici w maszynie i myślałam, że się normalnie popłaczę, że znowu coś nie tak, że na pewno zepsułam maszynę, że to by było na tyle z mojej radości szycia. Na szczęście udało się ją wyregulować. Muszę jeszcze pobawić się różnymi materiałami i pokombinować ustawienia.
A dzięki Magdzie, zwanej też Madziulą (która się nieźle ostatnio ze mną miała, zwłaszcza jeśli chodzi o moją zdolność podejmowania decyzji... heh... Mam nadzieję, że jeszcze choć trochę mnie lubisz, mimo wszystko:) mam też trochę gadżetów patchworkowych- komfort milion razy większy niż przy zwykłych nożyczkach i cięciu na podłodze, odrysowywaniu ołówkiem linii, itp., itd.! Normalnie rewelacja! Choć wiem, że muszę jeszcze trochę poćwiczyć.


I jeszcze moje pierwsze w życiu patchworkowe dzieło, czyli podkładka na stół. Dopiero po pikowaniu okryłam, że lepiej by było szyć po szwach, ale człowiek uczy się na błędach, mam nadzieję ;) No i chciałabym coś podobnego w nieco żywszych kolorach (coś z żółtym, zielonym, w ten deseń).

8 komentarzy:

  1. no no Aniu super sobie radzisz a i cieszę się że naprężenie dało się opanować :)
    p.s. nadal Cię lubię i pytaj jak tylko będziesz miała potrzebę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu ćwiczenia czynią mistrza,ale doskonale sobie poradziłaś,cudniasta jest podkładka pod kubeczek z pięknym kwiatkiem;a to mnie zaskoczyłaś w środku płytka CD ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Cuda uszyłaś:) Ja jak siadam do maszyny to od razu wszytko się w niej psuje;) Więc już nie siadam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No masz ! I zachciało mi się takiego cuda !
    Super uszyłaś , na prawdę !

    OdpowiedzUsuń
  5. Zauroczył mnie żółwik.Ale pozostałe rzeczy też
    bardzo ładne.Najważniejsze jak to ładnie Napisałaś że Twoje.Pozdrawiam i chętnie będę Tu
    zaglądała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podkładki, nawet jeśli nie są idealne, na pewno są wyjątkowe!!! Śliczne:))
    Dziękuję za odwiedziny u mnie na blogu i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna ta podkładeczka.I jak ładnie kolorystycznie wygląda z kubkiem.

    OdpowiedzUsuń