poniedziałek, 27 czerwca 2011

Leniwie

Nie było mnie tutaj przez ponad miesiąc i przez ten czas zupełnie nic robótkowego nie robiłam. I na dodatek nie mam żadnych wyrzutów sumienia. Bo ja chyba z natury swojej leniwa jestem. A poza tym dłubanie igłą, albo szydełkiem jakoś tak bardziej mi pasuje do dłuższych zimowych wieczorów. Ale wczoraj zerknęłam z ciekawości na inne blogi i u Chagi znalazłam haftowane guziki. Kiedyś przecież dostałam od Iwonny foremki na guziki i czekałam chyba na natchnienie, by przyszło i jakoś nie przychodziło. I wczoraj właśnie zachciało mi się zrobić kilka guzików. W CrossStitcherze z marca są wzory hafcików na guziki z główkami damskimi i dwa guziki są właśnie stamtąd. Zachciało mi się też guzika rowerowego, ale wynaleziony gdzieś prototyp był za duży na tak malutki guzik. Ale wzór mi się podoba i zapewne do czegoś ten obrazek wykorzystam.


Ale wzór został pomniejszony przez Darka i rowerowy guzik też jest :) A gotowe guziki wyglądają o tak o:

I jeszcze, przeglądając fotki w aparacie, natknęłam się na zimowe kanapki na poprawę humoru i przywołanie wiosny :)  Ta... niby już lato, a tu pochmurno i deszczowo nawet jakoś. A długi weekend miał być kajakowy... Ale jakoś średnio uśmiechało nam się płynięcie w deszczu, albo, co gorsze, składanie rano mokrego namiotu, by wpakować go do kajaka, a wieczorem znów rozstawić i spać w takim już całkiem przemoczonym i ukiszonym jeszcze przez cały dzień.