niedziela, 27 maja 2012

Jestem!!!

Na razie bez zdjęć, ale trochę zdążyłam już zrobić. Nie było mnie, bo byłam chora. Dość długo w szpitalu, trochę w domu, a teraz wracam do siebie w pracy! Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki. Mimo swego wieku i dość dobrej kondycji miałam udar mózgu. Ryczę nadal jak o tym piszę, ale chyba się powoli z tego leczę. Naprawdę super, że żyję, że mam dwie ręce, że mówię, że chodzę, że nic praktycznie mi się nie stało. Ale jeszcze muszę sobie czasem popłakać, lżej mi się robi. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki, a nawet i odwiedzali w szpitalu (w dwóch, bo byłam i w Białymstoku i w Warszawie). Mam nadzieję, że dość niedługo wrzucę też fotki swoich robótek :) Na razie po prostu super, że żyję!!! :)